Paroxysm! Mirageman, czyli italiański kopniak sprzed prawie 40-tu lat.

Mirageman - ThrillingMirageman - Thunder and Lightning Tak, tak, dzisiaj o najstarszym jak na razie wydawnictwie opisywanym na tym blogu. Dwie płyty ("Thrilling" oraz "Thunder and Lightning") nagrane przez tajemniczego człowieka kryjącego się pod pseudonimem Mirageman - ma też nazwisko, brzmiące Giovanni Fenati - powstały, zależnie od źródeł, w 1970 i '72 lub '72 i '73 roku. Google wie na ten temat niewiele, Last.fm takoż, Wikipedia nic. Allmusic.com przynajmniej udostępnia recenzje płyt. Myślę, że możecie - tak jak ja - potraktować to jako rarytas i ciekawostkę, ale jak najbardziej słuchalną, ba, zaryzykuję nawet twierdzenie iż osoby o nieortodoksyjnym i otwartym guście muzycznym mogłyby urządzić przy tych kawałkach niezłą imprezę ;)

Czytaj dalej...

Wbrew pozorom żyję...

Od początku roku jakby plaga świńskiej grypy rzuciła się na muzyczne blogi na joggerze...I "muzyka na dziś" też wyglądała na wymarłą, ale to tylko pozory. Długa przerwa wymuszona była zbiegiem rozmaitych okoliczności - od poważnych problemów zdrowotnych, poprzez przeprowadzkę, aż po moje wrodzone lenistwo ;) Jednak ani przez moment nie myślałem o zamknięciu bloga.

Czytaj dalej...